Wisła lepsza od Pogoni na starcie sezonu

Pogoń szczecin w inauguracyjnym meczu LOTTO Ekstraklasy przegrała w Krakowie z tamtejszą Wisłą 1-2. Piękną bramkę z rzutu wolnego zdobył Rafał Pietrzak.

Pogoń przed startem sezonu stanęła przed dużym dylematem. Z klubu odszedł Wladimer Dwaliszwili – jedyny piłkarz, który w ubiegłym sezonie był filarem ofensywy Pogoni. Łukasz Zwoliński przez pół sezonu był kontuzjowany i przez to nikt nie wie, na co stać atak granatowo-bordowych.
Pierwszy rywal – Wisła, po dość nieudanej rundzie zasadniczej, zanotowała świetną rundę wiosenną. Dariusz Wdowczyk bardzo dobrze wpasował się w ten klub i wyciągnął go z niemałego kryzysu. Wisła w tym sezonie nie jest stawiana w roli faworytów, ale na pewno dla nikogo nie będzie to łatwy przeciwnik, o czym przekonała się wczoraj szczecińska Pogoń.

Mecz rozpoczął się bardzo pechowo dla granatowo-bordowych. Już w 3. minucie były gracz Pogoni – Patryk Małecki długim rajdem poprowadził piłkę, a następnie wrzucił ją w pole karne. Piłka miała znaleźć Zdenka Ondraska, ale koniec końców znalazła Pawła Brożka, który wpakował ją do bramki. Kibice ze Szczecina, którzy licznie pojawili się na stadionie w Krakowie na pewno nie przewidywali tak słabego początku.

Po pierwszej strzelonej bramce przy Reymonta zrobił się nam standardowy mecz piłki nożnej. Rozgrywanie piłki na całej długości i szerokości boiska, próby szybkich kontr, szukanie podań, które ominą defensywę i otworzą drogę do bramki. Najbliższy strzelenia drugiej bramki był Paweł Brożek, który nie trafił na pustą bramkę. Napastnik Białej Gwiazdy zamiast spokojnie lobować bramkarza, poślizgnął się i okropnym kiksem posłał futbolówkę w trybuny.

Kilkanaście minut przed końcem pierwszej połowy Pogoń doprowadziła do wyrównania (tak naprawdę trochę przez gapiostwo graczy Wisły). Tomasz Cywka i Alan Uryga odpuścili krycie Jarosława Fojuta, a bramkarz Wisły wyszedł z bramki niczym Manuel Neuer i obrońca portowców mógł bezproblemowo skierować piłkę do pustej bramki.

Druga połowa to przede wszystkim bardzo dobra współpraca Ondraska z Brożkiem. Najpierw Czech zagroził bramce Słowika strzałem z główki, a później po strzale Brożka gracze granatowo-bordowych musieli wybijać piłkę z linii bramkowej. Nie tylko gracze Wisły grali dobrze. Kazimierz Moskal na boisko wpuścił Bułgara- Spasa Deleva, który w 69. minucie mocno zagroził krakowskiej Wiśle.

Kluczowym momentem spotkania było pojawienie się na boisku Rafała Pietrzaka, który przesądził o losach spotkania. Sędzia zawodów odgwizdał faul Czerwińskiego na Zacharze i wskazał na rzut wolny, do którego podszedł wcześniej wspomniany Pietrzak. Zawodnik popisał się fenomenalnym uderzeniem i wyprowadził Wisłę na prowadzenie w końcowych minutach meczu. Strzał był po prostu prześliczny. Jakub Słowik nie miał szans.

Pogoń na inaugurację sezonu przywozi do Szczecina 0 punktów. Kolejne spotkanie już w najbliższy piątek. Granatowo-bordowi na własnym obiekcie zmierzą się z kielecką Koroną.

Zdjęcie: Pogoń Szczecin

Kamil Ptaszkiewicz

Wyglądem przypomina dzika, ale w środku jest niczym pluszowy miś. Taki właśnie jest Kamil! Redaktor naczelny oraz jeden z założycieli portalu StudenckiNews. Jego wielką pasją jest sport. Może nie uprawia go za często, ale bardzo się nim pasjonuje i oddaje się mu bez reszty. Lubi także dobrze zjeść, pograć w fajne gry i obejrzeć dobry serial. Publikuje dla Was teksty sportowe, a także poprawia Wam humor swoimi postami na naszym facebookowym fanpage'u.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *