Krzysztof Zimnoch zrewanżował się w Szczecinie

Krzysztof Zimnoch zrewanżował się Mike’owi Mollo za ubiegłoroczną walkę w Legionowie. Polak w Azoty Arenie wygrał przez techniczny nokaut.

Walka Zimnoch-Mollo była głównym pojedynkiem sobotniej gali zawodowego boksu w Szczecinie. Krzysztof Zimnoch (21-1-1, 14 KO) za wszelką cenę chciał zrewanżować się Mike’owi Mollo (21-7-1 13 KO) za ubiegłoroczną walkę w Legionowie, gdzie to Amerykanin okazał się lepszy.

Pierwsza runda była bardzo spokojna z obu stron. Zawodnicy badali się i nie chcieli od razu rzucać się w wir szalonych ciosów. W drugiej rundzie inicjatywę przejął Mollo, który typowany był jako ten, który może rozstrzygnąć pojedynek do czwartej rundy. Eksperci twierdzili, że jeśli w tym czasie nie znokautuje Zimnocha, to przegra ten pojedynek. Agresję Mollo wykorzystał Zimnoch, który ściął rywala lewym sierpowym. Mollo ledwo wytrzymał do przerwy.

W kolejnej odsłonie Amerykanin niemal po każdym przyjętym ciosie słaniał się na nogach, ale przetrwał i to starcie. Zimnoch zostawił dużo sił w dwóch poprzednich rundach i dał się zepchnąć Mollo do obrony w czwartym starciu. W kolejnej rundzie Polak wrócił do boksowania lewym prostym i spokojnie czekał na okazję do ataku.

Zimnoch wygrywał kolejne rundy, ale nie był w stanie posłać Amerykanina na deski. Skutecznie obijał rywala, który ledwo trzymał się na nogach. Mollo w szóstej odsłonie zalał się krwią. Jego narożnik zdecydował, żeby poddać walkę. Sam zawodnik również był za tą decyzją.

Po walce Zimnoch powiedział, że między nim a Mollo nie ma nienawiści. Zawodnicy pogratulowali sobie dobrej walki i przyznali, że są między nimi przyjazne stosunki. Całe zamieszanie wywołane przed walką było tylko grą medialną.

Kamil Ptaszkiewicz

Wyglądem przypomina dzika, ale w środku jest niczym pluszowy miś. Taki właśnie jest Kamil! Redaktor naczelny oraz jeden z założycieli portalu StudenckiNews. Jego wielką pasją jest sport. Może nie uprawia go za często, ale bardzo się nim pasjonuje i oddaje się mu bez reszty. Lubi także dobrze zjeść, pograć w fajne gry i obejrzeć dobry serial. Publikuje dla Was teksty sportowe, a także poprawia Wam humor swoimi postami na naszym facebookowym fanpage'u.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *